New Pompom
Definitive News Version
 
 
 
Naukowiec-ateista udowadnia,
że w raju nie było jabłek

Znany ze swoich ateistycznych poglądów Robert Stansfield, profesor Princeton University, wykazał, że w biblijnym raju nie było jabłek. Satansfield, który jeszcze trzy lata temu wyznawał skrajnie prawicowe poglądy uważa, że Eden znajdował się w południowo-zachodniej części Afryki, na pograniczu Namibii i Botswany.

I właśnie dlatego naukowiec, który niedługo ma zamiar głosić lewicowo-liberalne hasła uważa, że ponieważ w tamtejszym klimacie jabłonie nie rosną, należy przyjąć, że Ewa poczęstowała Adama grejpfrutem.

 
  Jabłka.

Stansfield, niedawny założyciel monarchistyczno-nacjonalistycznego ugrupowania Berło i Jabłko dowodzi też, że w związku z tym, iż w południowej Afryce węże występują sporadycznie, należałoby raczej założyć, że Ewę kusiła popularna w tym regionie surykatka szara.

Autor manifestu Fundamentalizm islamski, to ja kończy swój wywód takim argumentem: „Z mojego doświadczenia, jako długoletniego członka nowojorskiej loży masońskiej, wynika, że w raju na pewno jabłek nie było, bo przecież gdyby były, musiałbym mieć zupełnie inny pogląd w tej kwestii”.

 
Jeszcze w tym roku do sprzedaży trafi przyślunider w wersji mobilnej

W wypełnionej po brzegi publicznością łódzkiej Atlas Arenie zaprezentowano nowy model urządzenia, które dwa lata temu podbiło rynki całej Europy. Przyślunider 2.0 został stworzony przez ten sam zespół konstruktorów, który opracował jego poprzednią, stacjonarną wersję.

Zmiany widać gołym okiem – do tej pory, by móc cieszyć się urządzeniem, trzeba było mieć duży pokój, teraz wystarczy średniej wielkości plecak z mocnym stelażem i można z przyśluniderem ruszać w miasto.

„On jest nie tylko mniejszy i ładniejszy. Jest po prostu lepszy”, dr Łukasz Nowaczak, szef zespołu konstruktorów, zachwalał nowy produkt na konferencji prasowej. „Uwzględniliśmy sugestie użytkowników i wyposażyliśmy przyślunider w teleskopową prowadnicę i elektroniczny oćmięch korekcyjny”.

Wersja mobilna dostępna będzie w trzech kolorach. Za niewielką dopłatą można też nabyć to urządzenie z dodatkową funkcją uruchamianą specjalnym przyciskiem wyposażonym w sensor wzmacniający zamontowany w dolnej części pokrywy z nosidłem i fluczerką typu kłyź.

Ze względu na hasło planowanej kampanii reklamowej – Przyślunider – weź go na spacer z psem – każdy nabywca przyślunidera dostanie w prezencie smycz śrętomiętną z zagwózdkiem.

 
Armani zmienia metki swoich ubrań na Che Guevara
Armani przy Piątej Alei
w Nowym Jorku.

„Od dłuższego czasu nosiłem się z tym zamiarem. Zmiana nazwy na Che Guevara odświeży nasz wizerunek i bardziej przybliży do klienta”, powiedział w Nowym Jorku Giorgio Armani, szef powstałej w 1974 roku firmy, która zyskała sławę tym, że rozsławiła Richarda Gere’a.

„Moja marka wprawdzie jest znana i pozwala mi na dostatnie życie, ale potrzebne są zmiany. Zawsze podziwiałem Che, ten jego nienagannie skrojony beret – myślimy o takim w naszej następnej kolekcji”.

Na pytanie, czy nie obawia się utraty klientów przyzwyczajonych do nazwy Armani, odpowiedział: „Może niektórzy się odwrócą, ale liczę na podwojenie zysków”.

Na koniec szef firmy Che Guevara dodał, że ich nowy, dystyngowany beret z gwiazdą wielkości grapefruita będzie naprawdę „cool”.

 
  T-shirts  
  Piwnica pod Baranami

 
Nowy Pompon
 
 
Marcin nie musi żyć
z ołówkiem w ręku

„Nie muszę z nim żyć”, powiedział trzydziestopięcioletni Marcin, mieszkaniec Rzeszowa, gdy wypadł mu ołówek i potoczył się po podłodze.

„Blefuje”, oznajmił Ryszard W., jeden z kolegów Marcina. „Zawsze ilekroć spadnie mu ołówek, to go podnosi. Podniesie i tym razem”, dopowiedział, wspominając o wewnętrznych rozterkach kolegi.

Znawca zagadnienia, czterdziestoletni Ludwik z Sieradza, który również czasami posługuje się ołówkiem, zwrócił uwagę na dwa aspekty konieczności życia z tym przedmiotem w ręku. Pierwszy, to po prostu przymus trzymania w ręku ołówka, a drugi to nieuświadomiona potrzeba trzymania go w ręku.

„Dlatego właśnie ołówek nieustannie tkwi w dłoni Marcina”, podsumował znawca. Ludwik, od lat zajmujący się osłoniętym przez drewno grafitem, zapewnił, że jest to materiał szczególnie podatny na sugestie oraz najczęściej stosowany w ołówkach. Reszta to tylko puste gadanie.


 

Nie ustaje dyskusja o dokumentach,
w których Lech Wałęsa widnieje jako TW Bolek. Co ty na to?

Witold Kuźniak
pracownik domu kultury

„Tak, gdzieś czytałem, że Wałęsa w latach siedemdziesiątych współpracował z IPN. To straszne!”

Kazimierz Fryźlewicz
były funkcjonariusz SB

„To skandal, żeby nazywać go Bolkiem. Bolek, to był nie byle kto, ale nasz najlepszy Tajny Współpracownik. Dzisiaj uchodzi za największy atorytet w państwie”.

Tomasz Suchcian
emeryt

„Dlaczego nie mógł być taki jak inni ludzie, normalnie żyć i pracować?

Rafał Kolasa
Instytut Filozofii

„Wreszcie dochodzimy do arystotelesowskiej prawdy, choć jak twierdził Alfred Tarski każda próba podania ogólnej definicji prawdy, która stosowałaby się do wszystkich języków naturalnych, pada ofiarą paradoksu kłamcy. Tym niemniej, w końcu znalazły się dokumenty pozwalające zapoznać się z działalnością tego IPN-u.”

Mirosław Kubisztal
wędkarz

„Chodziłem kiedyś z Bolkiem na ryby. Skąd mogłem wiedzieć, że to Wałęsa?

Iwona Szafran
kasjerka

„Mam tego dosyć. Zabroniłam mojej córce spotykać się
z chłopakami.”

 
     

Trzysta sześćdziesiąt dziewięć trupów na wiejskim cmentarzu
 
Prototyp maszyny czasu działa tylko w czasie teraźniejszym
Popierający aborcję nie pojmują, że im mniej jej będzie, tym więcej urodzi się jej zwolenników
Sprzedawca maści przeciw pociskom karabinowym zastrzelony
Kobieta zakochana w mężczyźnie
udającym bank
     
Z odległej planety nadeszła wiadomość,
że jesteśmy sami
w kosmosie
 
Po ośmiu latach od rozpoczęcia procesu sąd apelacyjny zwrócił akta pchły do ponownego rozpatrzenia
 
Dlaczego zasiali górale owies
Abraham Lincoln nie przypomina sobie
Longina Pastusiaka
 
Z CYKLU
Biografie Marii Garwolińskiej-Pieczurki
Biografia Marii Garwolińskiej-Pieczurki

 

     
Aktorka poddaje się zabiegowi przeszczepu silikonu z piersi do pośladków

 
Zegarmistrz naprawił bombę zegarową

Tym razem nie była to jakaś poważna awaria", tłumaczył Abdul-Hadi Siham zegarmistrz z Trypolisu.

Londyński Big Bum.

„Wystarczyło wymienić zepsuty ładunek wybuchowy i bomba działała jak nowa. Ale pamiętam, że kilka lat temu trafiła się duża partia palestyńskich bomb zegarowych, których w całym Libanie nikt nie potrafił uruchomić i musieliśmy wysłać je do Szwajcarii", opowiadał zegarmistrz.

„Tam, co prawda, je naprawili i potem zgodnie z życzeniem klienta odesłali prosto do Izraela, ale ponieważ nie uwzględnili zmiany strefy czasowej to zamiast w Jerozolimie wybuchły w Budapeszcie", powiedział Siham i dodał, że do zamachu przyznała się Organizacja Zegarmistrzów Szwajcarskich".

 
Mężczyzna udający szpiega wydalony z kraju

Sławomir W. mieszkaniec Radomska lat 41, który przez kilka miesięcy udawał szpiega podając się za wicekonsula Andory został wydalony z kraju.

Oficer kontrwywiadu Jacek Siułkowki zapewnił, że służby działały sprawnie i zdecydowanie. „Był bardzo dobrze zakonspirowany i dlatego akcja trwała tak długo”, mówił Siułkowski.

„Ostateczny dowodem w sprawie było złożone pod przysięgą zeznanie prezydenta miasta z którego jasno wynika, że w Radomsku nie ma konsulatu Andory. Podobnie postąpiliśmy w przypadku Bogusława R. z Leszna, któremu udowodniliśmy, że szpieguje na rzecz państwa, które sobie sam wymyślił”.

 
Coraz bardziej wychodzi na jaw, że większość esbeków
była w opozycji

Dziennikarze śledczy dotarli do dokumentów, z których wynika, że większość agentów Służby Bezpieczeństwa w czasach PRL prowadziła działalność opozycyjną. Niemal wszyscy pracownicy III Departamentu spiskowali przeciwko władzy. Było to na tyle powszechne zjawisko, że dyrektor departamentu (pseudonim Orzeł w koronie) musiał rozbudować siedzibę swojego urzędu, zaczęło już bowiem brakować konspiracyjnych lokali kontaktowych.

„W 1989 roku udało nam się wreszcie obalić władzę i jednocześnie ją przejąć. W nagrodę każdy spiskowiec otrzymał podwyżkę, mocne alibi i status reformatora państwa”, powiedział szef dawnego III Departamentu.

 
Ania i Tomek nie są pewni, czy ich miłość przerodzi się w seks

Bohaterowie popularnego serialu „Ania i Tomek” nie mogą zagwarantować, że łączące ich uczucie przeistoczy się w pełen ekspresji seks.

Tomek, mimo naporu rosnącej liczby wysyłanych na numer 9652 sms-ów z hasłem tak, nie chce postępować pochopnie. „Podjęcie współżycia to nie bułka z masłem, to coś, co może zmienić przesłanie filmu i wpłynąć na kształt przyszłych odcinków”, twierdzi.

Innego zdania jest Ania, która nie ma nic przeciwko zbliżeniu, pod warunkiem, że będzie mogła w jego trakcie jeść bułkę. Tymczasem reżyser nie chce niczego zmieniać, mimo wielu wysłanych przez nią sms-ów.

 
 
 
  Teatr im. Słowackiego – Kraków.
 

KRÓTKO

Bruksela – Komisja Europejska ustaliła, że dzięki żarówkom energooszczędnym rachunki za prąd będziemy nadal płacić na tym samym poziomie.

Adelaide – Aborygeni nie znają umiaru. Trzech losowo wybranych aborygenów zapytano o znaczenie polskiego słowa umiar i żaden nie odpowiedział prawidłowo.

Rio de Janeiro – Trwają przygotowania do I Zjazdu Uczestników Innych Zjazdów.

Bratysława – W trybie pilnym zwołano I Zjazd Dotychczas Nie Biorących Udziału W Żadnym Zjezdzie.

La Paz – W lasach Boliwii znaleziono starego aligatora, który przyznał się, że jest Martinem Bormanem. Jest to pierwszy przypadek aligatora, który zna niemiecki.

Nowy Jork Istnieją uzasadnione przypuszczenia, że CIA jest tylko organizacją - przykrywką dla firmy sprzedającej pomidory.
CIA podważa wiarygodność tych doniesień twierdząc, że informacje te są tylko przykrywką dla innych informacji, w których reklamuje się pomidory przykryte pokrywką.

Huston – Według teorii Wielkiego Wybuchu w pierwszych nanosekundach
istnienia wszechświat był tysiąckrotnie mniejszy od nosa Gérarda Depardieu.

Paryż – Według teorii Wielkiego Wybuchu w pierwszych nanosekundach
istnienia wszechświat był tysiąckrotnie mniejszy od nosa Barbry Streisand.

Kraków – Na krakowskim Kazimierzu służby miejskie pozmieniały znaki drogowe, ograniczając ruch ze względu na przyjazd telewizji. Przybyła ekipa telewizyjna przeprowadziła bezpośrednią transmisję z tego zdarzenia.

Los Angeles – 65% Amerykanów wierzy, że na Marsie istnieje możliwość dostatniego życia.

Lima – W Ameryce Południowej odkryto plemię nie znające iPoda.

Casablanca – Po jubileuszowym seansie filmu Casablanca w kinie "Casablanca", przedstawiciel władz wręczył właścicielowi kina nagrodę miasta Casablanca.


  No Facebook???
I like it!
 

 


 

 


 


Kursy walut

Dolar
kupno – 4,02
sprzedaż – 4,05

Złoty
kupno 0,90
sprzedaż – 1,10

 

 


 
 
 

 

 

 

Redakcja

Kontakt

 


New Pompom – Definitive News Version

© Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.