New Pompom
Definitive News Version
 
 
 
Zespół archeologów odkopał szczątki Baby Jagi

 
  Truchło wiedźmy.

Powołany decyzją Ministra Rozwoju Specjalny Zespół Archeologów (w skrócie „SZA”) pod przewodnictwem
prof. Macieja Zawady dokonał właśnie kolejnego odkrycia. Znaleziskiem swoje zbiory pragnie wzbogacić Muzeum Gospodarki Mięsnej w Sielinku, gdzie prowadzono wykopaliska.

„Nikt nam nie powiedział, czego mamy szukać” – powiedział Zawada w wywiadzie opublikowanym w periodyku »Acta Archaeologica Carpathica«. „Dali nam tylko łopaty i kazali kopać. No to, kopiemy. Tym razem trafiła nam się Baba Jaga, choć, proszę mi wierzyć, zupełnie na to nie liczyliśmy”.

W tym roku archeolodzy wykopali już między innymi: Królewnę Śnieżkę – a przy okazji centralny węzeł ciepłowniczy, którego naprawy od lat domagają się mieszkańcy Szczytna – oraz lej po bombie z okresu II wojny światowej. Jednak w przeciwieństwie do Królewny Śnieżki, a także odkopanego nieopodal Zygfryda de Löwe, lej zachował się w tak bardzo złym stanie, że jego przyjęcia odmówiło będomińskie Muzeum Bombardowań, co nie pozwoliło mu poszczycić się pierwszym w swojej historii eksponatem.

Archeologowie nie tracą nadziei, nieoficjalnie dowiadując się,
że zainteresowanie lejem wyraziło Biuro Rzeczy Znalezionych
w Lidzbarku.

„To jednak niezbyt poważna propozycja”, oświadczył prof. Zawada. „Myślę, że bardziej ciekawie brzmi oferta drezdeńskiego Muzeum Zbrodni Aliantów. Zastanowimy się.
Na razie zaoferujemy im Babę Jagę albo Zygfryda”.

 
Obrońcy Zwierząt złożyli wieniec pod pomnikiem z napisem Tu leży pies pogrzebany

Po zakończonej uroczystości pod pomnikiem Piotra Skargi w Krakowie, na którego cokole nieznany sprawca wymalował farbą napis Tu leży pies pogrzebany, grupa Obrońców Zwierząt udała się na poligon wojskowy w Drawsku Pomorskim w związku z odbywającymi się tam ćwiczeniami wojsk lądowych NATO.

Jak doniosła tamtejsza, lokalna „Gazeta Poligonowa” jeden z saperów biorących udział w manewrach, poirytowany brakiem sprzętu do wykrywania materiałów wybuchowych, wszedł na pole minowe z saperką w dłoni, krzycząc: „Raz kozie śmierć”. Obrońcy Zwierząt chcą ustalić, czy w tym wypadku chodziło o to samo zwierzę, które miało jakoby „przychodzić do woza” oraz dlaczego żołnierz chciał zgładzić je saperką.

W drodze na krakowski dworzec autobusowy, Obrońcy Zwierząt śpiewali hymn swojego ugrupowania, zaczynający się od słów „Lepsza w domu kura tłusta, niż na wojnie groch, kapusta”. Ich przemarsz spotkał się z kontrmanifestacją Obrońców Grochu z Kapustą.

 
Powszechne podejrzenia
o choroby umysłowe autorów dekretów Rosyjskiej Dumy powodem przekształcenia jej
w szpital psychiatryczny
 
 
  Rosyjska Duma Państwowa – projekt nowej sali obrad.

Coraz częstsze salwy śmiechu towarzyszące lekturze dekretów Dumy Państwowej powodują, że podejrzenia o choroby umysłowe ich autorów stopniowo zamieniają się w pewność.

„Śmiać się z chorych ludzi to grzech, dlatego postanowiono ich leczyć”, powiedział rosyjski minister zdrowia, zapowiadając przeobrażenie Dumy w szpital psychiatryczny. Pacjentom zostaną odebrane telefony komórkowe i nie będą mieli dostępu do Internetu.

„Specjalnie dla naszych podopiecznych będzie wydawana ekstra gazeta tylko z dobrymi wiadomościami”, mówił minister. „Pacjenci dowiedzą się z niej, że wartości ropy i rubla szybują w górę, poparcie dla Putina zbliża się do 200%, stopa zatrudnienia wskazuje, że pracę znaleźli wszyscy, łącznie z zaginionymi, i że w Ameryce zapanował głód, a jej mieszkańców dziesiątkuje epidemia eboli w połączeniu z nieustającym tornadem wielkości stanu Teksas w porywach razem z Missouri”, ciągnął polityk.

„Poza tym NATO zostało wchłonięte przez Humanitarną Organizację Adwentystów Dnia Siódmego, Krym jest jednym wielkim złożem złota, skruszeni Ukraińcy błagają o ponowne wcielenie do Rosji i już wpłacili kaucję, a rosyjski rząd nigdy więcej nie przedłuży embarga na polskie jabłka”.

  T-shirts  
  Piwnica pod Baranami

 
Nowy Pompon
 

 

Obcojęzyczny model samochodu
destabilizuje stosunki sąsiedzkie

Od kiedy Przemysław Kuśniewicz z Bydgoszczy kupił sobie samochód, ma powody do narzekań na lokatorkę Marzenę Grosicką.

Jego sąsiadka, gdy tylko dowiedziała się, że ten model oznacza w języku polskim „wiatr”, regularnie rozwiesza pranie w jego pobliżu, nie zważając na pogodę.

„Przecież to jest nie do wytrzymania. Ledwo zamknę samochód, a już widzę Grosicką z miską firan”, skarży się Kuśniewicz.

Załamany właściciel rozważa zamianę auta na wentylator ogrodowy.

 
  Samochód Kuśniewicza tuż po sfotografowaniu.


 

Nie ustaje dyskusja o dokumentach,
w których Lech Wałęsa widnieje jako TW Bolek. Co ty na to?

Witold Kuźniak
pracownik domu kultury

„Tak, gdzieś czytałem, że Wałęsa w latach siedemdziesiątych współpracował z IPN. To straszne!”

Kazimierz Fryźlewicz
były funkcjonariusz SB

„To skandal, żeby nazywać go Bolkiem. Bolek, to był nie byle kto, ale nasz najlepszy Tajny Współpracownik. Dzisiaj uchodzi za największy atorytet w państwie.

Tomasz Suchcian
emeryt

„Dlaczego nie mógł być taki jak inni ludzie, normalnie żyć
i pracować?”

Rafał Kolasa
Instytut Filozofii

„Wreszcie dochodzimy do arystotelesowskiej prawdy, choć jak twierdził Alfred Tarski każda próba podania ogólnej definicji prawdy, która stosowałaby się do wszystkich języków naturalnych, pada ofiarą paradoksu kłamcy. Tym niemniej, w końcu znalazły się dokumenty pozwalające zapoznać się z działalnością tego IPN-u.”

Mirosław Kubisztal
wędkarz

„Chodziłem kiedyś z Bolkiem na ryby. Skąd mogłem wiedzieć, że to Wałęsa?

Iwona Szafran
kasjerka

„Mam tego dosyć. Zabroniłam mojej córce spotykać się
z chłopakami.”

  Recenzje

     

Zwycięzcą organizowanego
w Baden Baden
XVII Wyścigu
Ludzi Najbardziej Wyczerpanych
został Enrico Marcone z Padwy
 
Osiemnastu Polaków w trzydziestce najuboższych mieszkańców Europy
Ranking Stu najbiedniejszych Polaków
     
Niezwykła próba odróżnienia dwóch różnych rzeczy
 
Wafelki „Bigmix”
o delikatnym, owocowym smaku, oddalają poczucie zagrożenia w razie utraty pracy
 
Biały związek dwóch facetów hetero zawiązany w celu uzyskania ulgi mieszkaniowej dla małżeństw homoseksualnych
Plastry antynikotynowe powodują raka płuc
     
Zupełnie niepotrzebne muzeum stanie w centrum Warszawy


   
Medium potrafi wygiąć tylko łyżkę
 

 
Spadek kursu złotego po wypowiedzi Barbary Misiutko kwestią przypadku

Podczas konferencji prasowej zwołanej przez ministra finansów padło stanowcze zapewnienie, że ostatnie wahnięcie kursu złotego nie ma nic wspólnego z wypowiedzią pani Bożeny Misiutko, członkini Koła Gospodyń Wiejskich ze wsi Giełda Mała.

"Koincydencja tych dwu wydarzeń jest absolutnie przypadkowa", stanowczo stwierdził Jacek Rostowski, "Tym bardziej że trudno ustalić, co tak naprawdę powiedziała pani Misiutko i do kogo".

Podsumowując swoje spotkanie z dziennikarzami, minister uroczyście przysiągł, że dołoży wszelkich starań, aby nie poprzestać w uporczywym dążeniu mającym na celu zwielokrotnienie wysiłków.

 
Księga rekordów Guinnessa przestaje informować
o bzdurnych osiągnięciach

"Znudziły mnie już te bezsensowne rekordy", gromko oznajmił redaktor naczelny Księgi rekordów Guinnessa. "Dlaczego nie drukujemy poezji? Taki Steve Kleinman, na przykład, napisał przepiękny poemat. A my tego nie zamieszczamy! 486 tysięcy wersów! To doprawdy wspaniałe!", wykrzykiwał na spotkaniu z Kołem Najniższych Wzrostem Poetów.

 
Grupa lunatyków zastana w sejmie na nocnych obradach

Małgorzata Wiśniewska, sprzątaczka sejmowa, o godzinie czwartej w nocy przypomniała sobie o zostawionej na fotelu marszałkowskim szmacie.

„Otworzyłam drzwi na salę obrad, powiedziałam: przepraszam, i zaraz je zamknęłam”, opowiadała dziennikarzom Wiśniewska. „Nie zdążyłam nawet zobaczyć, kto tam siedzi. Pamiętam tylko, że przemawiający mężczyzna był bardzo wysoki, miał na głowie moją szmatę i wyciągnięte do przodu ręce”.

Poproszony o komentarz jeden z marszałków, zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo niewłaściwego postępowania z osobami w transie somnambulicznym. „Pod żadnym pozorem nie wolno ich gwałtownie wyrywać ze snu, bo wtedy wszyscy mogą na przykład pójść się umyć. Poza tym, te nocne ustawy w zasadzie nie różnią się niczym od dziennych. Dopóki poseł nie ma wiadra na głowie, to wszystko jest w porządku”.

 
Kominiarz odkąd zaczął nosić talizman, przestał przynosić szczęście

Twierdzi tak zgodnie wielu mieszkańców Radomia, którzy na widok kominiarza Jana Zduna łapali się za guzik.

Zdun przeprasza i wyjaśnia, że talizman zaczął nosić ponieważ ilekroć chwytał się za guzik na widok innego kominiarza, to jedynym skutkiem było, że tamten robił to samo.

„Szczęściem w nieszczęściu jest to, że na szczęście nie przyniosłem szczęścia pewnemu nieszczęśnikowi, który z nieszczęścia tak nieszczęśliwie skoczył z dachu, że przeżył”, wyznał kominiarz dziennikarzom.

 
Facet, który się upił, wytrzeźwiał

„Nie spodziewałem się czegoś takiego. Jedna ze wspanialszych nocy, jakie przeżyłem, zamieniła się po prostu w koszmar", opowiadał Maciej Dyszyński z Malborka, który w czasie imprezy urodzinowej dał się namówić na picie alkoholu.

Jak wspomina, skusiła go obietnica innego świata, którą przed oczyma jego wyobraźni rozsnuł współbiesiadnik. "Miałem poczuć się nieziemsko i w tym względzie nie czuję się oszukany, faktycznie było cudownie, nie wiem jednak, dlaczego nikt mnie nie ostrzegł, że ten stan się skończy. Jest mi przykro".

Maciej Dyszyński wspomniał, że doświadczenia następnego dnia po prostu złamały mu serce. Nie dość, że cudowne samopoczucie, ku jego wielkiemu zaskoczeniu, rozwiało się jak kamfora, to stan, w jakim się potem znalazł, był straszliwie przygnębiający. "Nie wiem, jak mam sobie z tym poradzić, tym bardziej że przydarzyło mi się to po raz dwunasty w tym miesiącu", dodał na koniec Dyszyński.

 
Sąsiad prenumeratora gazet remontuje mieszkanie

„To, że sąsiad z góry prenumeruje »Głos Wałbrzycha« i »Skąd mogę wiedzieć«, zupełnie nie przeszkadza mi w remoncie ”, powiedział mieszkaniec Ełku, Paweł Romański.

Słyszący to, jego sąsiad, Rafał Kuś zapowiedział zwiększenie ilości prenumerowanych gazet.

Romański na wszelki wypadek postanowił pospieszyć się z remontem.

 
 
  Teatr im. Słowackiego – Kraków.
 

KRÓTKO

Warszawa – W firmach reklamowych przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia ruszyły pełną parą. Według przedstawicieli Marry Christmas Cash & Carry i Santa Claus Jesus Christ Co. święta powinny się odbyć w dniach 6–7 grudnia, a potem, zgodnie z tradycją, powtórzone 25–26 tego samego miesiąca.

Kraków – W związku z niemożliwymi do pokonania trudnościami w przebudowie drogi łączącej stolicę Małopolski ze stolicą Tatr, nową zakopiankę postanowiono wybudować na trasie Konin–Płock.

Jerozolima – Prezydent Autonomii Palestyskiej Mahmud Abbas zwrócił się do premiera Izraela Ehuda Olmerta z pytaniem, czy nie pożyczłyby mu Izraela na dwa dni. Oburzony Olmert zareagował żądaniem mocnego weksla i siedmiu procent od wartości państwa.

Nowy Jork Istnieją uzasadnione przypuszczenia, że CIA jest tylko organizacją - przykrywką dla firmy sprzedającej pomidory.
CIA podważa wiarygodność tych doniesień twierdząc, że informacje te są tylko przykrywką dla innych informacji, w których reklamuje się pomidory przykryte pokrywką.

Sieradz – Pijany poseł Janusz K. odmówił dmuchania w alkomat, tłumacząc, że ma pod skórę wszyty immunitet.

TurynPięćdziesiąt wielbłądów użytych przy konstrukcji nowego fiata przeznaczonego na rynek arabski nie przeszło crash-testów.

Charków – Największa destylarnia w Rosji wyprodukowała wódkę bezalkoholową powodującą objawy kaca na drugi dzień.

Helsinki – Badania wykazały, że działanie mózgu nie szkodzi telefonom komórkowym.

Bruksela – Komisja Europejska ustaliła, że dzięki żarówkom energooszczędnym rachunki za prąd będziemy nadal płacić na tym samym poziomie.

Houston – Wróciła sonda kosmiczna wystrzelona
w 2042 roku.

Pułtusk – Władze Pułtuska postanowiły zmienić nazwę miasta na Pułpetru.

Rzym – Wloska mafia w celu obrony sądowej chce zatrudnić kilku polskich konstytucjonalistów i sędziego Tuleję.

Edmonton – W stolicy kanadyjskiego stanu Alberta, przeprowadzono pionierską operację chirurgiczną drzewa. Po dwudziestu pięciu godzinach pracy ze­spo­łu chirurgów, z operowanego pnia wyjęto blisko 40 tysięcy drzazg.

Paryż – Odnaleziono najstarszy film, nakręcony w okresie poprzedzającym "kino nieme". Odkryty obraz zalicza się do tak zwanego "kina ślepo-niemego", nie posiadającego ani dźwięku, ani obrazu.

La Paz – W lasach Boliwii znaleziono starego aligatora, który przyznał się, że jest Martinem Bormanem. Jest to pierwszy przypadek aligatora, który zna niemiecki.

Kraków – Stwierdzono, że telewidzowie i osoby nie oglądające telewizji krańcowo różnie definiują słowo "rzeczywistość".

Wrocław – Złodzieje ukradli kosztowne zabezpieczenie roweru.

Bruksela – Grupa Edukacja Bez Tabu wydała podręcznik „100 pozycji masturbacyjnych".

Casablanca – Po jubileuszowym seansie filmu Casablanca w kinie "Casablanca", przedstawiciel władz wręczył właścicielowi kina nagrodę miasta Casablanca.


  No Facebook???
I like it!
 

 


 

 


 


Kursy walut

Dolar
kupno – 3,87
sprzedaż – 3,91

Złoty
kupno 0,90
sprzedaż – 1,10

 

 


 
 
 

 

 

 

Redakcja

Kontakt

 


New Pompom – Definitive News Version

© Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.