redakcja kontakt

new pompom
definitive news version
 
 
 

 


 

Księgarnia Muzyczna „Kurant”
Kraków, Rynek Główny 36
tel: 12 422 98 59




 
 
 
 

 

 
 
 
Obrońcy Zwierząt złożyli wieniec pod pomnikiem z napisem
Tu leży pies pogrzebany

Po zakończonej uroczystości pod pomnikiem Piotra Skargi w Krakowie, na którego cokole nieznany sprawca wymalował farbą napis Tu leży pies pogrzebany, grupa Obrońców Zwierząt udała się na poligon wojskowy w Drawsku Pomorskim w związku z odbywającymi się tam ćwiczeniami wojsk lądowych NATO.

Jak doniosła tamtejsza, lokalna „Gazeta Poligonowa” jeden z saperów biorących udział w manewrach, poirytowany brakiem sprzętu do wykrywania materiałów wybuchowych, wszedł na pole minowe z saperką w dłoni, krzycząc: „Raz kozie śmierć”. Obrońcy Zwierząt chcą ustalić, czy w tym wypadku chodziło o to samo zwierzę, które miało jakoby „przychodzić do woza” oraz dlaczego żołnierz chciał zgładzić je saperką.

W drodze na krakowski dworzec autobusowy, Obrońcy Zwierząt śpiewali hymn swojego ugrupowania, zaczynający się od słów „Lepsza w domu kura tłusta, niż na wojnie groch, kapusta”. Ich przemarsz spotkał się z kontrmanifestacją Obrońców Grochu z Kapustą.

 
Fiordy domagają się oderwania
od Norwegii

„Nie możemy się na to zgodzić”, oświadczył król Harald V, komentując żądania fiordów. „Zwłaszcza teraz, gdy niezależności od Norwegii nie uzyskały także góry”.

Król Norwegii dodał również, że trudno sobie wyobrazić tak dalece posuniętą suwerenność, by fiordy mogły prowadzić samodzielną politykę zagraniczną i mieć prawo do nadawania odznaczeń państwowych. „Wystarczy, że są trudno dostępne i głębokie”, powiedział Jego Wysokość Harald V i na dowód odśpiewał hymn Ja, vi elsker dette landet, (Tak, kochamy ten kraj).


Fiordy od niepamiętnych czasów należą do Norwegii.
 
Właściciel mongolskiego biura podróży „Step by step” produkuje zdrowotny wywar ziołowy

Batarsuch Brumpacze, właściciel mongolskiego biura podróży „Step by step” zajął się produkcją wywaru ziołowego, po którym ludzie zdrowieją ze wszystkich znanych chorób. Jedynym skutkiem ubocznym może być nagły zgon z niewyjaśnionych powodów.

Mimo ostrzeżenia producenta przez mongolski INSTYTUT DS. LEKÓW I WYWARÓW ZIOŁOWYCH, PO KTÓRYCH LUDZIE ZDROWIEJĄ ZE WSZYSTKICH CHORÓB, Brumpacze demonstracyjnie wypił litr wywaru podczas zwołanej przez siebie konferencji prasowej.

Instytut postanowił nie podejmować żadnych kroków, wychodząc z założenia, że w każdej chwili sprawa rozwiąże się sama.

 
Kręgi zbożowe do złudzenia przypominają lądowiska pozaziemskie

Na polu Eugeniusza W. ze wsi Dublany pojawiły się tajemnicze kręgi zbożowe. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie to, że Eugeniusz W. jest rolnikiem prowadzącym od wielu lat własne gospodarstwo.

Dziwne wydaje się też, że żona rolnika pracuje w Spółdzielni Mleczarskiej w pobliskim Gródku. Według potwierdzonych informacji Eugeniusz W. (ten od kręgów zbożowych) to jedna i ta sama osoba.

Sołtys Dublan, zagadnięty w tej sprawie, podkreślił, jak wielkie znaczenie dla całej gminy będzie miało powtórne wybranie go na to samo stanowisko w przyszłych wyborach.

Kręgi wyglądają tak samo jak ślady, które zostawiają kosmici.
 
„Newsweek” zapowiada
nową wersję adresowaną
do inteligentnych

„Chcemy rozszerzyć nasz target o tę część czytelników, którzy nie kupują naszego pisma”, powiedział redaktor naczelny „Newsweeka”. „Co prawda są gazety, które postępują odwrotnie, czyli o tych czytelników, którzy nie kupują ich pism, chcą rozszerzyć target”, oznajmił, przyznając, że być może to wszystko jedno.

„Chodzi o to, żeby czytelników w pełni niedoinformowanych poszerzyć o całkowicie obojętnych. Liczymy na inteligencję ludzi nie korzystających z prasy.”

Naczelny dodał, że zastanawia się, czy w tej sytuacji samemu nie zacząć czytać „Newsweeka”, choć nie wie, czy to może pomóc, czy zaszkodzić. Na pytanie, co chce przez to powiedzieć, powiedział, że trudno mu powiedzieć.

 
  T-shirts  
  Piwnica pod Baranami

 
Nowy Pompon
 

 
Myśliwy postrzelił się w plecy

„Wygarnąłem z dwóch rur jednocześnie. Huknęło jak diabli”, opowiadał Andrzej Sobiechała, myśliwy z Suwałk, poprawiając nogę na szpitalnym wyciągu. „Dymu narobiło się tyle, że nie widziałem własnych pleców. Załadowałem i palnąłem jeszcze raz. I wtedy to się stało. Gdy tylko dym się rozwiał zauważyłem, że mój plecak leży na ziemi. Włożyłem plecy do plecaka, zarzuciłem go na brzuch i poszedłem do domu. Darzbór!”

 

 
  ŚWIAT NA ZIEMI
  Stonehenge
Świat na Ziemi
  Jedyne z 32 tysięcy wysypisk śmieci ludów celtyckich, ktore zachowało się do naszych czasów.
 
     

Już niedługo do sprzedaży trafi przyślunider w wersji mobilnej  

 
Mistrz olimpijski stracił prawo do komercyjnych dochodów po zdobyciu złotego medalu

     

Prezydent Egiptu
o koalicji antymumijnej
 
 
Woody Allen jest niemal tak błyskotliwy, jak moje zdanie o nim
 

   
Ziemia–Koniec świata 1:0
 
Księga rekordów Guinnessa przestaje informować
o bzdurnych osiągnięciach

„Znudziły mnie już te bezsensowne rekordy”, gromko oznajmił redaktor naczelny Księgi rekordów Guinnessa. „Dlaczego nie drukujemy poezji? Taki Steve Kleinman, na przykład, napisał przepiękny poemat. A my tego nie zamieszczamy! 486 tysięcy wersów! To doprawdy wspaniałe!”, wykrzykiwał na spotkaniu z Kołem Najniższych Wzrostem Poetów.

 
Obrońca oskarżonego przedstawił aktualny
akt zgonu klienta

Zgadzam się, że z formalnego punktu widzenia wszystkie poprzednio przedstawione przeze mnie akty zgonu mojego klienta pozostawiały wiele do życzenia", tłumaczył mecenas Władysław Kukiełka zgromadzonym w sądowym korytarzu dziennikarzom po zakończonym procesie. „Ale ten ostatni był nareszcie bez zarzutu. Nawet mój adwersarz, prokurator Miszczak, musiał to przyznać".

Na pytanie, czy wie, jakie będą dalsze losy Wojciecha Pawlaka (pseudonim „Morderca"), Kukiełka, rozkładając bezradnie ręce, odparł, że nie wie, ale najważniejsze, by udało mu się jakoś powrócić do życia.

Wojciech Pawlak jeszcze tego samego dnia wniósł oskarżenie do sądu, w którym domaga się odszkodowania w wysokości 200 tys. zł z tytułu poniesionych strat moralnych i utraty życia.

 
Facet, który się upił, wytrzeźwiał

„Nie spodziewałem się czegoś takiego. Jedna ze wspanialszych nocy, jakie przeżyłem, zamieniła się po prostu w koszmar", opowiadał Maciej Dyszyński z Malborka, który w czasie imprezy urodzinowej dał się namówić na picie alkoholu.

Jak wspomina, skusiła go obietnica innego świata, którą przed oczyma jego wyobraźni rozsnuł współbiesiadnik. "Miałem poczuć się nieziemsko i w tym względzie nie czuję się oszukany, faktycznie było cudownie, nie wiem jednak, dlaczego nikt mnie nie ostrzegł, że ten stan się skończy. Jest mi przykro".

Maciej Dyszyński wspomniał, że doświadczenia następnego dnia po prostu złamały mu serce. Nie dość, że cudowne samopoczucie, ku jego wielkiemu zaskoczeniu, rozwiało się jak kamfora, to stan, w jakim się potem znalazł, był straszliwie przygnębiający. "Nie wiem, jak mam sobie z tym poradzić, tym bardziej że przydarzyło mi się to po raz dwunasty w tym miesiącu", dodał na koniec Dyszyński.

 
Jak wydać najmniej na jałmużnę

Większość studentów wydziału Jałmużny stosowanej, rzeszowskiej Wyższej Szkoły Praktycznej, po pierwszym roku postanowiła przenieść się na inny kierunek.

„Uczono nas posługiwania się wyłącznie kartą kredytową”, opowiada student, Damian Kieja. „Pozwalało to w kontaktach z proszącymi o jałmużnę zachować czyste sumienie. Jednak od momentu gdy biedacy zaczęli stosować czytniki do kart magnetycznych, ten sposób okazał się nieskuteczny, podobnie jak wpajana nam zasada asertywnego zachowania w rozmowach z żebrzącymi wobec ich metod aktywnej negocjacji”.

Jak twierdzi Kieja, do dawania minimalnej jałmużny trzeba mieć smykałkę. „Z tym się trzeba urodzić. Mój kolega z roku zdał wszystkie egzaminy na pięć, ale potem, jak tylko wyszedł na miasto, zanim się obejrzał, przepuścił na jałmużnę pięćdziesiąt złotych”, mówi Kieja. „Ja egzaminy też zdałem, ale dwumiesięcznej praktyki w przejściu podziemnym pod dworcem nie udało mi się już ukończyć i dlatego zmuszony jestem zmienić kierunek studiów. Chyba wybiorę ZACIĄGANIE KREDYTÓW NA POCZET SPŁATY DŁUGÓW KRÓTKOTERMINOWYCH albo FAKULTATYWNE WARIANTY ROZWIĄZYWANIA ASPEKTU KOMORNICZEGO”.

 
Aresztowano oszusta internetowego, który wprowadzał w błąd mieszkańców Sopotu, wmawiając im, że mają
w domu Internet

Aresztowano oszusta internetowego, który wprowadzał w błąd mieszkańców Sopotu, wmawiając im, że mają w domu Internet Większość pokrzywdzonych, zanim odkryła oszustwo, wierzyła, że to prawda. Jak ustalono, ten sam oszust dwa lata wcześniej w Nowym Targu kąpał się w Dunajcu.

 
 
 


 
Próba realizacji „Nowego Pompona" po telewizyjnemu.

  Teatr im. Słowackiego – Kraków.
 

KRÓTKO

Warszawa – Rząd zastanawia się nad objęciem tarczą antykryzysową rabusiów, którzy podczas napadów z zamaskowanymi twarzami nie są brani poważnie.

Godthåb (Grenlandia) – Eskimos odmroził sobie psa
i sanki.

Kraków - Zauważono, że niewierzący są grupą społeczną najczęściej używającą słów Bóg i religia.

Waszyngton – Joe Biden.

Warszawa - Co trzeci Polak jest przekonany, że jest co drugim Polakiem.

Warszawa - Co drugi Polak jest przekonany, że jest co czwartym Polakiem.

Wrocław – Ekshibicjonista po zmianie płci pokazuje sztucznego fallusa.

Katowice - Kobieta z Wodzisławia Śląskiego ma taką samą kurzajkę jak Madonna.

Warszawa - Telewizja anonsuje nowy program „Nie masz talentu”.

Gdańsk - Ukazała się książka „Sto sekretów ludzi bez sukcesu”.

Warszawa - Giertych opętał szatana.

 

 
 


 


Kursy walut

Dolar
kupno – 3,69
sprzedaż – 3,71

Złoty
kupno 0,90
sprzedaż – 1.10


 

 
 
 
redakcja kontakt
new pompom - definitive news version
© Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.